Bangkok 2: Drugie starcie

Po osiemnastej przecknęliśmy się z odżywczej drzemki… dla kogo odżywczej, dla tego odżywczej – ja odczuwałam jeszcze większe zmęczenie niż przed zaśnięciem. W głowie mi szumiało, bolały mnie wszystkie mięśnie i czułam się, jakbym to teraz ja przeżyła twarde lądowanie. Czytaj dalej …