Brazylia 10: Rozmaitości

Przed przyjazdem do Brazylii często wyobrażałam sobie, że w powitają nas stada kolorowych papug, kolibry pijące kwiatowy nektar i stada wesołych małpek hasających w koronach drzew. Rzeczywistość jednak okazała się bardzo brutalna – mogłam liczyć co najwyżej na codzienny kontakt Czytaj dalej …

Brazylia 8: Alcobaça

Po intensywnym tygodniu w Teofilo Otoni wreszcie nadszedł czas na relaks. Wyruszamy do Alcobaçy – nadmorskiej miejscowości w stanie Bahia, w której rodzice E. mają domek. Na brazylijskie standardy dojedziemy tam szybko – to tylko 4 godziny samochodem. E. poinformował Czytaj dalej …

Brazylia 7: Mury

Rodzinna miejscowość E., Teofilo Otoni, zdecydowanie różni się wszystkich innych miast, jakie widziałam. Typowa ulica: po dwóch pasach jadą 4 rzędy samochodów, 5 rzędów motorów, 3 rzędy rowerów i konna bryczka. Wszyscy starają się wyminąć wyłożone na ulicę w oczekiwaniu Czytaj dalej …

Brazylia 6: Fazenda

Już od kilku dni chciałam pojechać na rodzinną fazendę E., ale na pierwszy plan weszło odwiedzanie wszystkich członków rodziny… W końcu jednak udało się! W sobotę rano wyruszyliśmy na fazendę Bananal (czyt. bananał). Fazenda to nic innego jak nasze swojskie Czytaj dalej …

Brazylia 5: Przesyt

Zajechaliśmy pod piękną willę. „No nieźle…” – pomyślałam – „Ale piękny dom!”. Zadzwoniliśmy domofonem i odpowiedziała nam kobieta. „Wujek Ri.?”, zapytał E… Oczywiście, że nie. Ri. mieszka obok. Przeszliśmy wzdłuż wysokiego na 3 metry muru i znaleźliśmy metalową furtkę z Czytaj dalej …